wtorek, 3 grudnia 2013

Chorobliwa zazdrość w zwiazku.

Dobry wieczór kochani !

Witam was wszystkich w mroźny wtorkowy wieczór. Tak jak w temacie, dzisiejsza zdarzenie  dalo mi troszeczkę do myślenia. Telefon zazdrosnego chłopaka do swojej dziewczyny.

     Jak zwykle rano mając problemy ze wstawaniem spóźniłem się na zajęcia. Na moje szczęście okazało się, ze poranne zajęcia zostały odwołane, poszedłem wiec do kawiarni w której siedziały 4 dziewczyny. Wszystko wydawało się na pozór okej, gadka szmatka z kelnerka kupiłem kawkę zadzwonił dzwonek na przerwę. Siadając przy stoliku do jednej z nich zadzwonił telefon(poprzedzam to co sobie myślicie, nie podsłuchuje czyiś telefonów). Był to chyba jej chłopak który zadzwonił do niej bo ta nie odpisała mu na Esemeska choć miała przerwę. Po czym rozegrała sie miedzy nimi "mała" sprzeczka. Zarzucał jej , że rozmawia z jakimiś chłopakami i dlatego nie odpisuje jemu. Widziałem na twarzy tej dziewczyny zawstydzenie i lekkie zmieszanie, domyśliła się chyba, ze to słyszałem.

    Ta cała sytylacja dala mi lekko do myślenia, dobra nie lekko a bardzo. Zazdrość jest uczuciem,które często pojawia się w relacjach i równie często jest powodem zniszczenia nawet najbardziej udanych związków. Zazdrość jest nawet wskazana, ale czasem możemy czuć złość ale dalej nie zachowywać się agresywnie lub czuć lek i nie uciekać. Zazdrość spowodowana jest nieposkromioną myślą straty ukochanej osoby, gdy jest to w granicach rozsatku i dobrego smaku jest to nawet przyjemne,że ta druga osoba myśli o nas, ale NIESTETY czasami przeradza sie to w chorobliwe inwigilowanie twojej/go ukochanej/ukochanego które tak naprawdę przestaje być twoja ukochana a staje sie więźniem waszego związku. Każde nieprzyjemne wydarzenie wyniszcza wasze uczucie, intymność, ZAUFANIE , aż w końcu zostaje tylko "chora miłość" która jest tylko przyzwyczajeniem, przyzwyczajeniem do kontroli i inwigilacji. Przestajesz cieszyć się z każdego wspólnie spędzonego dnia. Jest to dla Ciebie kolejny dzień w którym zmagasz sie z trudnościami waszego związku, mówisz sobie w myślach, że odejdziesz od niego, wcale tego nie robiąc.

     Patrząc na to z drugiej strony, ta cała zazdrość bierze się z czegoś nie zawsze to jedna osoba winna jest tej całej sytylacji. Przemyśl to czy nie dajesz powodów do takich zachowań, czy nie zawiodłeś zaufania. Czasem po prostu jest to efekt poprzednich związków, które odcisnęły bardzo mocne piętno na twojej psychice, ale musisz pamiętać, ze poznajesz nowa dziewczynę/chlopaka i nie każda jest twoja była/byłym :)

     Majac swoja ukochana/ukochanego wskazane jest być lekko zazdrosnym, jak pisałem wyżej jest to mile i przyjemne uczucie. Trzeba znać pewne granice, nie wyobrażam sobie mojej kobiety która mnie sprawdza, mnie tez to sie tyczy. Meeega uczuciem jest mieć pełne zaufanie do swojej lubej i cieszyć sie miłością, wtedy jest ona pełna. Chciałbym kiedyś żeby moja żona spełniała 3 funkcje: Była moja najlepsza przyjaciółka, namiętna kochanka i po prostu wspaniała żona. Mam nadzieje, ze kiedyś sobie takowa znajdę, a może już znalazłem? Dobranoc :*




                                   /Elvis

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz