Chodzi dziś za mną pewien temat, który postanowiłem wziąć na warsztat. Postawiłem sobie kilka pytań:
Czy szczere rozmowy z partnerem/partnerka są potrzebne? Czy warto mówić wszystko swojemu "love" nawet najgorsza prawdę, czy lepiej nie które rzeczy ukrywać? Mam wyrobione pewne zdanie na ten temat i chciałbym sie z wami tym podzielić.
Najczęściej myślimy, że druga osoba powinna domyślać sie naszych uczuć, że jest to w pewien sposób oczywiste, popełniamy najczęściej błąd bo nie potrafimy rozmawiać szczerze, ze swoim partnerem jest to pewnego rodzaju strach i wstyd przed zwykłą głupia rozmowa która moim zdaniem bardzo dużo pomaga i usuwa z naszego związku niepotrzebne napięcia i zgrzyty. Jestem zwolennikiem tego by każdy problem załatwiać natychmiast - Trzeba mówić o swoich emocjach. Umieć wykrzyczeć np. "Jestem wsciekły". Najgorszy jest foch lub ciche dni które powodują nagromadzenie niepozytywnych emocji to z każdym dniem kumuluje się i po pewnym czasie staje się bariera która bardzo ciężko przejść. Uważam,że jeżeli nie nauczymy się rozmawiać o uczuciach, emocjach nie będziemy potrafili normalnie funkcjonować w związku.
Zdarza się nie rozmowa, ale seks służy rozładowaniu napięcia miedzy partnerami - Jeżeli ktoś uważa, że wystarczy pójść do łózka i wszystkie nasze problemy znikną to błądzi :)
Jestem osobiście człowiekiem który stara sie wszystkie problemy załatwiać natychmiast w takich sytylacjach jestem tradycjonalista. Zapalam świeczkę w pokoju w którym jest dosyć ciemno, robię herbatkę wtedy siadam i mogę godzinami rozmawiać o tym wszystkim co opisałem wyżej, bardzo ważną a może najważniejsza rzeczą w tym jest szczerość ;) Kłamstwo ma krótkie nogi i kiedyś i tak wyjdzie na jaw, a MY tracimy szacunek i zaufanie drugiej osoby. Nie chce nic zamiatać pod dywan, z błahej na pozór sprawy wychodzi mur chiński który nie pozwala nam iść dalej, albo idziemy dalej, albo stoimy i cofamy się.. Związek dwóch ludzi powinien zawierać tez przyjaźń, a przyjaciel może zranić Cie tylko szczerością.
/Elvis
"Wychodząc z koncepcji wizualnej dochodzimy do konkluzji iż owe reperkusje są nieadekwatne i negują istotę nurobialną."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz